niedziela, 23 marca 2014

Prolog



Jest taka osoba, którą zna się od dzieciństwa. Jest ważna. Kochają się, ale zarówno jak są w sobie zatraceni, tak ich związek wisi na włosku. I przez ten brak wierności, zaufania ta cienka nić pęka. A ich dzieli przepaść. Moglbiy siebie uratować, ale tej chemii, która może ich ocalić już nie ma i nigdy się nie pojawi. Zamiast bycia blisko siebie siedzą pośród czterech białych ścian. Dlaczego białych? Ponieważ ich dotychczasowy świat stracił wszystkie kolory. Zmienił wszystko na czarno-białe. Nie ma nic prócz bieli i czerni. Bieli, czerni, wewnętrznie rozdzierającej pustki, podkrążonych oczu i wyniszczonego ciała. Jak w psychiatryku. Jedno z nich tam właśnie skończy. Jedno z nich przysporzy sobie więcej problemów. Strata ukochanej przyjaciółki, która próbowała przywrócić ją do życia. Za śmiercią Beth pociągną się wspomnienia związane ze śmiercią rodziców. Będzie jeszcze więcej problemów. Aż trafią się myśli samobójcze. Na jej nieszczęście, brak efektu. Ona znajdzie przyjaciółkę. Wkrótce pierwsza wizyta u psychologa. Przez kogo? Fałszywa przyjaciółka. Według niej dziewczyna oszalała. Słyszy głosy zmarłej bliskiej jej osoby. Stwierdzenie psychologa stanie się koszmarem, ale bez możliwości zbudzenia się.
Diana trafi do szpitala dla psychicznie chorych. Kiedy z ust jej lekarza padną słowa rezygnacji z dalszego leczenia, pojawi się chłopak o kruczoczarnych włosach. Praktykant, który za wszelką cenę będzie chciał pomóc brunetce. Czy chłopak o czekoladowych oczach jej pomoże? Czy on roztopi zamarznięte serce Diany?

Notka: 
Przedstawiam Wam prolog Psychic Love. Proszę o szczere komentarze c; 
Mam nadzieję, że jutro pojawi się nowy rozdział, jeśli nie dzisiaj. 
Tak więc, do następnego.!/Wikuu 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Każdy komentarz motywuje do dalszej pracy, Dla Ciebie to najwyżej minuta, a dla mnie bardzo wiele c;